Andrzejki - Śnieżnik.
Doskonała impreza w Andrzejki miała miejsce w schronisku PTTK Na Hali pod Śnieżnikiem. Był to jeszcze czas, gdy na górze był prąd tylko z agregatu. Oczywiście włączanie elektryki nie było zbyt częste, a służyło niemal wyłącznie w celu oświetlenia pomieszczeń. Ciemne noce, też miały swoją magię. Lubiłem te chwile. Szczególnie zapamiętałem schronisko, podczas zimowego przejścia na biegówkach po Ziemii Kłodzkiej. Ten budynek w pewnym sensie uratował mi życie. Każda kolejna wizyta w tym schronisku, była swoistym wspomnieniem i hołdem. Teraz wyjątkowo miała być zabawa, bo
Andrzejki to mają do siebie, że zabawa trwa do białego rana. Trzeba powiedzieć, że impreza była na wysokim poziomie, bo około 1200 m n.p.m., to przecież wysoki poziom. Trochę padał deszcz w czasie naszej wspinaczki do schroniska, więc zaryzykowałem i wjechałem samochodem na samą górę. Powód był jeszcze inny. Miałem problem z odpalaniem samochodu. Zjazd po Andrzejkach przy około 600 - 700 metrowej różnicy wysokości góra - dół, był gwarantem sukcesu.